Pewnie myślisz sobie:
Ale ja już bylam na terapii i przeczytałam mnóstwo książek a dalej nic nie działa.
Słyszę to bardzo często i widziałem to u dziesiątek kobiet, z którymi pracowałem.
- Problem nie leży w Tobie tylko automatycznych reakcjach, nad którymi nie możesz zapanować, bo Twoje ciało wchodzi w stan walki lub ucieczki. Głowa analizuje, a ciało czuje się zagrożone. Zna to dobrze z dzieciństwa, kiedy nie było bezpiecznie i nie mogło się wyregulować, aż w końcu przyjęło to za standard i jest wiecznie napięte.